Zaistniej w sieci. Kliknij i sprawdź!

Inauguracyjna porażka w Rykach

Autor: Nikodem Dyzma dnia niedziela, 19 Marzec 2017
Kategoria: Sezon 2016/17, STAL

Miejski Klub Sportowy Ruch Ryki

2:1 przegrali żółto-niebiescy  w pierwszej kolejce rundy rewanżowej. Tym samym powtórzył się wynik z jesieni gdzie w Poniatowej również górą byli piłkarze z Ryk wygrywając 2:1.

Poniżej relacja z Dziennika Wschodniego

Emocjonująca inauguracja wiosny w Rykach. O zwycięstwie gospodarzy przesądziły dwa trafienia Krzysztofa Gransztofa. Wcześniej lepiej prezentowali się piłkarze z Poniatowej

Gospodarze przystąpili do tego spotkania mocno osłabieni. Przede wszystkim w ich składzie zabrakło Wojciecha Kępki. 39-letni snajper już jesienią walczył z urazem ścięgna Achillesa i nie zdążył się wykurować do wiosny. – Spróbował zagrać w jednym sparingu, ale ból nadal mu towarzyszył, więc nie było sensu ryzykować jego zdrowia. Na chwilę obecną nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy Wojtek wróci na boisko – przyznał Paweł Warda, trener Ruchu.

Mecz od samego początku był wyrównany, chociaż więcej czasu przy piłce spędzali zawodnicy Stali. Nie przekładało się to jednak na dogodne sytuacje bramkowe, dlatego obaj golkiperzy nie mieli dużo pracy.

Zmieniło się to po przerwie. Jako pierwszy swoimi umiejętnościami musiał wykazać się Bartosz Kałaska. 17-latek potwierdził krążące o nim dobre opinie i w świetnym stylu odbił piłkę po kąśliwym uderzeniu Sebastiana Wawra. Niewiele mógł jednak zrobić 63 min, kiedy goście wykonywali rzut wolny. Soczyste uderzenie z rzutu wolnego posłał Rafał Kucharczyk. Piłka odbiła się od muru i spadła wprost pod nogi Sebastiana Węgorowskiego, który dał prowadzenie Stali.

Goście rzucili się do odrabiania strat, ale długo walili głową w mur. Pomógł im dopiero Kacper Rybarczyk. – Nasz 17-letni bramkarz to duży talent. Musi jednak nauczyć się gry w seniorach, gdzie cały czas trzeba być maksymalnie skoncentrowanym. Tu mecze wygrywa się często jedną bramką. W 80 min przepuścił niegroźne dośrodkowanie i dał Ruchowi drugie życie – mówi Robert Kozak, kierownik Stali. Szczęśliwym strzelcem był Krzysztof Gransztof. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry zapewnił gospodarzom trzy punkty, kiedy wykorzystał świetne podanie Cezarego Jabłońskiego. – Wobec urazu Wojtka Kępki, nasza gra ofensywna opierać się będzie na Gransztofie oraz Błażeju Siwku. Cieszę się z wygranej. Gratuluję również rywalom znakomitej postawy. Stal to silny fizycznie i dobrze poukładany zespół – dodał Paweł Warda.

MKS Ruch Ryki – Stal Poniatowa 2:1 (0:0)

Bramki: Gransztof (80, 90+3) – S. Węgorowski (63).

Ruch: Kałaska – Cieślak, Gransztof, Jabłoński, Leonarcik, Łukasik (73 Walasek), D. Osojca, P. Osojca, Przybys, Siwek, Wasilewski (75 Bułhak).

Stal: Rybarczyk – Gąsiorowski, Kucharczyk (81 Nowak), Parada (74 Chruściński), Pietras, Pikuła, Pyda, Radziejewski, Wawer (74 Kruk), S. Węgorowski, Wyroślak.

Żółte kartki: Wasilewski, Kałaska, Bułhak. Czerwona kartka: Pyda (po meczu za dyskusję z sędzią). Sędziował: M. Kalinowski. Widzów: 300.

źródło: dziennikwschodni.pl

stalowcy.COM

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.3/10 (3 votes cast)
Inauguracyjna porażka w Rykach, 5.3 out of 10 based on 3 ratings

Tagi: ,

Komentowanie wyłączone.

Subskrybcja RSS