Zaistniej w sieci. Kliknij i sprawdź!

Nie było niespodzianki w Poniatowej. Wisła wygrała ligę

Autor: Nikodem Dyzma dnia sobota, 18 Czerwiec 2011
Kategoria: sezon 2010/11, STAL

Klub Sportowy Wisła PuławyZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU (w razie pojawienia się problemu z połączeniem należy odświeżać stronę – F5 – do skutku)

Podczas meczu w którym Stal gościła w Poniatowej puławską Wisłę kilku(nastu) przyjezdnych kibiców swoim zachowaniem utwierdziło nas w przekonaniu, że poniatowski stadion nie jest dobrym miejscem dla rozgrywania przez Wisłę swoich meczów w przyszłym sezonie. I będziemy negować każdego kto będzie uważał, iż wypożyczanie stadionu Wiśle to dobry pomysł.

Oczywiście nie chcemy obrażać sporej ilości kibiców którzy przyjechali do Poniatowej by obejrzeć mecz, a w konsekwencji wygranej Wisły i utraty punktów przez Izolator w Tarnobrzegu, radości piłkarzy z awansu do II ligi.

Pierwsze minuty spotkania były dosyć nerwowe w wykonaniu żółto-niebieskich. Już w 4 minucie żółtym kartonikiem ukarany został Jarosław Walęciuk, a groźnie z rzutu wolnego uderzył Łukasz Giza. Na szczęście Karol Kurzępa pilnował „swojego” rogu.

Po kilku minutach do głosu doszli Stalowcy. W początkowych minutach spotkania Wiślakom widocznie przeszkadzało boisko, które z pewnością nie jest tak równe jak sztuczna murawa w Puławach. Na dodatek na godzinę przed meczem nad Poniatową przeszła burza, która dodatkowo zrosiła trawę.

W 12 minucie meczu po akcji prawą stroną Karola Struga piłkę niemal z linii bramkowej wybijali obrońcy gości. Dwie minuty później mocno w pole karne dośrodkował Grzegorz Olchawski, futbolówka spadła wprost na głowę Michała Czarneckiego lecz ten minimalnie chybił.

Pierwsza bramka padła w 26 minucie. Świetnym uderzeniem z powietrza popisał się Sebastian Orzędowski. Mimo, że strzelec bramki uderzał z odległości blisko 30 metrów to nie można mieć wielkich pretensji do Kurzępy bo strzał był na prawdę dobry, a po drugie piłka z kozłowała jeszcze przed naszym bramkarzem na śliskiej murawie.

Sześć minut później Damian Farotimi dał się nabrać na zwód Łukasza Gizy w polu karnym i faulował go za co sędzia podyktował rzut karny i pokazał żółty kartownik poniatowskiemu obrońcy.

Do piłki podszedł sam poszkodowany i mocnym strzałem podwyższył prowadzenie Wisły.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Na 3:0 w trzeciej minucie po zmianie stron podwyższył Adam Mróz. Za tę bramkę można mieć największe pretensje do całej drużyny Stali. Obrońca Wisły zdobył bramkę uderzeniem głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W okół niego stało minimum pięciu zawodników Stali, a i tak strzelec bramki nie miał problemów z oddaniem strzału… bo nikt mu nie przeszkadzał.

W 54 minucie groźnie głową uderzał Łukasz Giza.

W 73 minucie z rzutu rożnego strzelił Grzegorz Olchawski lecz piłka poszybowała kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką.

Na 10 minut przed końcem nie źle z dystansu uderzył Rafał Krasnowski, który pojawił się na boisku kilkanaście minut wcześniej. Piłka z kozłowała jeszcze kilka metrów przed bramką lecz golkiper Wisły zdołał ją sparować. Niestety nie było „chętnego” na dobitkę.

Podsumowując drugą połowę nie była ona tak ciekawa jak pierwsza. Głównie za sprawą wyniku, który szybko na swoją korzyść przechylili piłkarze z Puław.

 

Stal Poniatowa – Wisła Puławy 0:3 (0:2)

Bramki:

0:1 – 26′ Sebastian Orzędowski

0:2 – 33′ Łukasz Giza

0:3 – 49′ Adam Mróz

 

Stal zagrała w następującym składzie:

Kurzępa – Pietras, Farotimi, Frąc, Walęciuk – Pikuła, Olchawski (c), Boniaszczuk, Strug – Zieliński (60′ Krasnowski) – Czarnecki (83′ Chruściński)

 

Tym spotkaniem Stal pożegnała się z III ligą minimum na jeden sezon. Oczywiście nie możemy wykluczyć, że ktoś wycofa się z rozgrywek, ktoś nie dostanie licencji itd. Pytanie czy chcemy grać ponownie na tym szczeblu rozgrywek? Czy ktoś chciał by patrzeć po raz kolejny na długie serie porażek. Bo z pewnością rewolucji w składzie nie będzie… chyba, że „przyjezdni” opuszczą szeregi Stali. Ale, że można grać dobry futbol bez poszukiwań zawodników nie wiadomo gdzie świadczy chociażby przykład Pawła Pikuły. Zawodnik, który jeszcze dwa tygodnie temu grał w lidze juniorskiej dziś ma za sobą 180 minut rozegranych na przyzwoitym poziomie w III lidze…

Szkoda tylko,  że spadek przytrafił się w sześćdziesiątą rocznicę powstania naszego Klubu…

stalowcy.COM

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (4 votes cast)
Nie było niespodzianki w Poniatowej. Wisła wygrała ligę, 10.0 out of 10 based on 4 ratings

Tagi: , , , ,

Komentowanie wyłączone.

Subskrybcja RSS