Zaistniej w sieci. Kliknij i sprawdź!

Obszerny opis spotkania na stronie Radomiaka + FILM

Autor: GTW dnia sobota, 31 Lipiec 2010
Kategoria: Prasa, sezon 2010/11, Sparingi

Rozgrywane na dobrze przygotowanym boisku w Poniatowej, przy znakomitej pogodzie spotkanie od początku mogło się podobać. Stroną przeważającą był Radomiak, który jako pierwszy zagroził bramce strzeżonej przez golkipera Stali. Dwukrotnie głową uderzał Cezary Czpak, ale za każdym razem nad poprzeczką. W 28. minucie po kontrataku gola mogli zdobyć gospodarze, ale skuteczną interwencją popisał się powracający po kontuzji do bramki, Piotr Banasiak. Co nie udało się Stali, udało się Radomiakowi. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krystiana Putona, Maciej Świdzikowski w zamieszaniu podbramkowym wpakował piłkę do siatki. Od 30. minuty prowadzenie zielonych. W kolejnych minutach podopieczni Arkadiusza Grzyba raz po raz zagrażali bramce miejscowych, ale piłka po strzałach Czpaka nie mogła znaleźć drogi do bramki, a po dwóch uderzeniu Putona zza pola karnego zatrzymała się na słupku. Wreszcie, w 40. minucie Paweł Tarnowski płaskim strzałem lewą nogą podwyższył na 2:0. Odpowiedź Stali była natychmiastowa i już 60 sekund później dobre dośrodkowanie z prawej strony boiska na gola zamienił Krzysztof Kasperski, który wygrał główkowy pojedynek z niewysokim Szymonem Kurbielem.

Drugą odsłonę od mocnego uderzenia zaczęli radomianie. W 50. minucie Yuriy Fedosenko otrzymał prostopadłe podanie od Cezarego Czpaka i w sytuacji sam na sam z Dawidem Piłtem nie dał mu żadnych szans. Pięć minut później po zagraniu Putona w podobnej sytuacji co Fedosenko znalazł się sam Czpak, ale tym razem golkiper Stali wyszedł obronną ręką. O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą wiadome jest nie od dziś. W 58. minucie katastrofalny w skutkach błąd w środku pola popełnił Dawid Sala, a Tomasz Jasik zdobył drugiego gola dla miejscowych. Stracony bardziej z przypadku niż wynikający z dobrej gry Stali gol, nie zmienił sytuacji na boisku i już minutę później Radomiak ponownie prowadził różnicą dwóch bramek. Tym razem Czpak obsłużył Pawła Tarnowskiego, który po raz drugi trafił do siatki rywala. W 70. minucie było już 5:2, bowiem po uderzeniu Arkadiusza Oziewicza stoper Stali, Damian Farotimi interweniował tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki obok bezradnie interweniującego golkipera. W przeciągu kolejnych dziesięciu minut zieloni powinni strzelić co najmniej następne trzy bramki. Sytuacje sam na sam przegrywali kolejno Czpak, Fedosenko i dwukrotnie Łukasz Szary. W 83. minucie gospodarze zdobyli swojego trzeciego gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska, pojedynek główkowy z testowanym lewym obrońcom, 20-letnim Ukraińcem Dmitrijem wygrał Paweł Bujak i skierował piłkę do siatki. Futbolówka odbiła się jeszcze od obu słupków, a następnie przekroczyła linię bramkową. W 85. minucie dzięki gapiostwu sędziego asystenta, w sytuacji sam na sam z Piotrem Banasiakiem znalazł się będący na co najmniej na dwumetrowym spalonym napastnik Stali, ale uderzył prosto w słupek. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego w dogodnej sytuacji znalazł się Dragan Galić, ale po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przeniósł piłkę nad poprzeczką, i tym samym spotkanie zakończyło się wygraną Radomiaka 5:3.

W przeciągu całego meczu Radomiak był zespołem zdecydowanie lepszym i zasłużenie wygrał. Szkoda jednak, że zieloni zmarnowali kilka 100 a nawet 200 procentowych sytuacji, bo wynik byłby jeszcze bardziej okazały. Nasz zespół musi także poprawić grę w defensywie, by nie tracić bramek w tak prosty sposób.

FILM:

Źródło: radomiak.com.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Tagi: ,

Komentowanie wyłączone.

Subskrybcja RSS