– Wiedzieliśmy, że rywale właśnie w ten sposób zagrywają piłkę ze stałych fragmentów gry, a mimo to daliśmy sobie strzelić bramkę. Szkoda, bo gdybyśmy do przerwy utrzymali bezbramkowy remis to byłaby szansa nawet na zdobycie trzech “oczek” – mówi trener Stali Tomasz Jasik.
W końcówce przycisnęliśmy rywali, ale zabrakło nieco szczęścia, żeby po raz drugi pokonać bramkarza z Tarnobrzega. Sporo ożywienia wprowadził w naszych szeregach Karol Strug, który wrócił do gry po kontuzji.
Nie czuje jeszcze piłki, ale z każdym kolejnym spotkaniem powinno być coraz lepiej – dodaje trener Jasik.
Źródło: Dziennik Wschodni
Tagi: Siarka Tarnobrzeg, Tomasz Jasik
















