Zaistniej w sieci. Kliknij i sprawdź!

Udany poczatek sezonu poniatowskiej Stali

Autor: FroGer dnia piątek, 14 Wrzesień 2012
Kategoria: sezon 2010/11

Stal Poniatowa cudem utrzymała się w IV lidze w ubiegłym sezonie rozgrywkowym, ale włodarze klubu dość szybko wyciągneli z tej lekcji wnioski. Aktualnie poniatowianie nie prezentują może wielkiej piłki i mają stosunkowo łatwy kalendarz, ale wykorzystują ten czas w możliwie jak najlepszy sposób i są już na piątym miejscu w tabeli, co jest sporym zaskoczeniem. Dość spokojnie do tematu podchodzi jednak szkoleniowiec Stali Henryk Kamiński. – Zakładaliśmy sobie grę w środku tabeli, w tym celu poszerzyliśmy kadrę bo była trochę zbyt wąska. Piąte miejsce po sześciu kolejkach? Myśleliśmy, że będzie nawet lepiej. Mieliśmy dobry układ i rywali w naszym zasięgu, poza rezerwami Bogdanki.

Nie wszystkie mecze przebiegły jednak po jego myśli.  – Szkoda porażki z Huczwą w pierwszej kolejce. Trochę ją zlekceważyliśmy chociaż to może zbyt wielkie słowo. Oni zaczęli bardzo dobrze, zaskoczyli nas agresywną grą, pressingiem, wracali, podwajali, a my nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Szkoda tej porażki, ale potem jechaliśmy do Podlasia i stamtąd jakieś punkty musieliśmy przywieźć. W tej chwili jesteśmy zadowoleni z tego co mamy, zmiany kadrowe trochę nas podbudowały. Chcieliśmy zdobyć jak najwięcej punktów by od razu złapać środek tabeli i mieć pewność, że jakaś wpadka nie zepchnie nas od razu poniżej dziesiątego miejsca. Potem będzie nam trudniej, silniejsi rywale, zaczną się studia – opisuje Kamiński. Stalowcy będą chcieli w najbliższych tygodniach jeszcze poprawić ten dorobek. Zagrają bowiem z Lutnią Piszczac oraz ryckim Ruchem i w tych meczach nie stoją na przegranej pozycji. Najważniejsza w tym kontekście według trenera jest długa ławka rezerwowych. – W Żmudzi nie grało czterech podstawowych zawodników, Węgorowski, Lewczuk, Miazga i Pikuła, ale mieliśmy ich kim zastąpić i było dobrze. Jeżeli ominą nas kontuzje to będziemy solidnym zespołem środka tabeli – przewiduje.

Przy okazji pierwszych meczów Stali w obecnym sezonie nie sposób zapomnieć o Jarosławie Wyroślaku, który wrócił do Poniatowej i swoimi bramkami tchnął w zespół nowego ducha.- On wciąż ma rezerwy – śmieje się trener. – Na tyle okazji, które ma to jego skuteczność jest daleka od stuprocentowej. Faktem jest jednak to, że piłka go szuka i umie znaleźć się na boisku – dodaje.

Podsumowując początek sezonu w wykonaniu Stali wszyscy związani z klubem są zgodni – kierunek budowy zespołu obrany w ostatnich miesiącach jest słuszny i należy się go trzymać.

 

źródło: lubgol.pl

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 6.1/10 (11 votes cast)
Udany poczatek sezonu poniatowskiej Stali, 6.1 out of 10 based on 11 ratings

Tagi: , , ,

Komentowanie wyłączone.

Subskrybcja RSS